|
Przyjrzyjmy się pokrótce systemom kawy porcjowanej. Systemy koncernu z Turynu - Lavazza Blue, Lavazza Point czy modny ostatnio we Włoszech nowy system Lavazza A Modo Mio, oraz szwajcarski system Nespresso to systemy złożone z kapsułek plastikowych lub naboi, zawierających zmieloną, sprasowaną kawę, oraz specjalnie skonstruowanych do ich parzenia urządzeń. Kapsułki nie pasują do innych ekspresów, a w ekspresach przeznaczonych do parzenia kapsułek nie można zaparzyć kawy innego rodzaju. Dzięki tej niekompatybilności firmy sprzedające tego typu produkty mogą budować własne sieci dystrybucji, proponując klienotom nie tylko zakup, ale i dzierżawę urządzeń. W ramach umowy klienci zobowiązują się do zakupu określonej ilości kawy. Taka formuła wiąże na jakiś czas klienta z dostawcą.
W ślad za największymi koncernami podążają inni: jedni proponują własne - odrębne systemy, inni produkują kawę w kapsułkach pasujących do urządzeń wielkich firm. Jest to jednak margines, zwłaszcza jeśli chodzi o nasz kraj, w którym kawa porcjowana jest wciąż jeszcze mało popularna, a na niedużym rynku kawowych naboi królują niepodzielnie systemy spółek Lavazza i Nestle.
Zupełnie inaczej wygląda rynek włoski. Systemy spółki Lavazza mają tam - w porównaniu z naszym krajem - wielką sprzedaż, ale największe triumfy święci uniwersalny system E.S.E. "Easy serving espresso" to zunifikowany system 33-milimetrowych, mocno sprasowanych saszetek papierowych (wł. "cialda", ang. "pod"), niedościgniony pod względem dostępności i jakości (pod warunkiem, że mamy do czynienia z produktami renomowanych firm). Ponieważ znak "E.S.E." - "easy serving espresso" - jest zastrzeżony, tylko część firm oznacza nim swoje produkty. Inne wytwarzają cialde bez takiego oznaczenia, ale nikt nie ma wątpliwości, że jest to dokładnie to samo.
Rynek włoski oferuje ponad setkę takich produktów, bo swoje własne cialde wytwarzają wszyskie liczące się palarnie kawy. Wiele z nich produkuje po kilka rodzajów saszetek. Standardem jest wytwarzanie co najmniej dwóch cialde: podstawowych saszetek - określanych najcześciej po prostu jako "espresso" oraz saszetek bezkofeinowych. Niektóre fimy dokładają do tego saszetki zawierające mieszankę 100% arabiki. Ale są też takie firmy, które produkują 5 i więcej rodzajów kawy porcjowanej w systemie E.S.E. W ostatnich latach palarnie coraz częściej wypełniają takie saszetki również modnymi mieszankami typu "monoorigine" ("jednoźródłowy'), czyli kawą pochodzącą z jednego regionu upraw czy jednego kraju (np. saszetki sprzedawane pod marką Compagnia del Arabica, należącą do toskańskiej spółki Corsino Corsini, czy Selezione Gourmet spółki Saquella 1856).
Co do maszynek, część firm sprzedaje własne ekspresy do cialde (czyli pod własną marką, bo przecież mowa o palarniach kawy, a nie producentach AGD), a część dystrybuuje ze swomi saszetkami urządzenia renomowanych producentów. W przeciwieństwie do "uzależniających" systemów dużych koncernów, saszetki systemu E.S.E. są dostępne wszędzie - w każdym włoskim sklepie spożywczym, i nie tylko tam, a ekspresy do cialde - w każdym włoskim sklepie z AGD. Ponadto do parzenia saszetek systemu E.S.E. można użyć większości domowych ekspresów ciśnieniowych. Przede wszystkim tych, które mają w zestawie dodatkowe akcesoria do saszetek. Najcześciej jest to dodatkowe sitko - trzecie, które producenci dokladają do dwóch standardowych sitek (na jedną i dwie porcje kawy mielonej). Często cialde 33-milimetrowe pasują także do ekspresów z systemem dociskowym (wystarczy, by ekspres pozwalał taką saszetkę mocno docisnąć, tak żeby nie było pustej przestrzeni w grupie).
W Polsce bardzo łatwo kupić dziś rozmiate urządzenia kompatybilne z systemem E.S.E.. Trzeba jedynie przed zakupem zwrócić uwagę, czy na pewno kupujemy to, co kupić chcemy. Najlepiej kupić saszetki przed zakupem maszynki i przymierzyć - choćby na sucho, czy pasuje do urządzenia, które chcemy wybrać. Poleganie na opinii sprzedawcy, szczególnie w hipermarketach, może zaprowadzić nas na manowce.
Tak więc pomijając kwestię smaku kaw z kapsułek Lavazza czy Nespresso (de gustibus non disputandum est), jeśli zdecydujemy się na zakup maszynki któregoś z koncernów, stracimy szansę na dostęp do ogromnego bogactwa produktów i swobodny wybór dostawców, co przekłada się także na ceny. Czy zatem warto ulegać namowom firm wyspecjalizowanych w dystrybucji takich urządzeń?
My sądzimy, że pozostanie przy wolności wyboru to mądry wybór. I wcale nie chodzi o to, że CaffeMio sprzedaje saszetki systemu E.S.E., bo dziś można je znależć również w wielu innych polskich sklepach internetowych, a także w sklepach z branży "kawa i herbata" czy w delikatesowych supermarketach. Chodzi o Państwa zadowolenie. CaffeMio nie powstało po to, by komukolwiek cokolwiek wciskać. Jesteśmy po to, by Państwu dobrze doradzić.
|